"Moja przygoda z fotografią zaczęła się w 6 klasie Szkoły Podstawowej, w 2005 roku, kiedy wziąłem udział w plenerze fotograficznym" - wspomina Piotr.  "Nie miałem aparatu, pożyczyłem go od przewdonika tegoż pleneru" - kontynuuje. Przygoda z fotografią nie skończyła się na jednym plenerze - na pożyczonym sprzęcie Piotr uczył się podstaw fotografii, a po kilku latach dorobił się własnego.

 

 

 

Młody pasjonat kilkakrtonie gościł na spotkaniach Związku Polskich Fotografów Przyrody, gdzie nabywał cennych doświadczeń oraz wiedzy.  Przebywanie wśród profesjonalistów przyniosło wiele korzyści. W 2009 roku, po okresie kandydackim, przyjęto go do Związku.

"Lubię podglądać zwierzęta w ich naturalnym środowisku i wędrować po bezdrożach i leśnych ostępach, odkrywając piękne miejsca" - mówi młody fotograf. "Nie zniechęca mnie brzydka pogoda  i to, że nieraz trzeba wstać o trzeciej rano lub sypiać w lesie pod gołym niebem, po to by zobaczyć wschód słońca, bujać  się na wietrze z aparatem w ręku na czubku 45-metrowego drzewa, albo leżeć w błocie fotografując kwiaty".

Prace Piotra były prezentowane na wystawach ZPFP w Pozańskim Uniwersytecie Przyrodniczym oraz w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie.