Moja przygoda z fotografią zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej, kiedy to zainspirowali mnie koledzy (...) Wszystkie oszczędności wydałem na "Druha", który pstrykał zdjęcia, tylko wtedy, kiedy się nim mocno potrząsnęło.

Na szczęście w domu był jeszcze "Start B", moich rodziców. Zacząłem nim robić dość porządne zdjęcia (nawet "makro" przez szkło od okularów). Sporym dla mnie osiągnięciem było sfotografowanie wicepremiera Jaroszewicza z odległości 2 m.

 

 

 

 

Fotografowałem niewiele, przeważnie podczas rodzinnych wycieczek, zwłaszcza, że o materiał i pieniądze nie było łatwo. Jeszcze w 1985 r. na pielgrzymkę do Włoch mogłem zabrać ze sobą tylko (!) 2 filmy 12-klatkowe.

Poważniej zabrałem się do rzeczy w 1994 r. zmuszony zadbać o reklamę swojej firmy wykonującej zlecenia wysokościowe, szczególnie chirurgię drzew i zbiory nasion w lasach.

 

 

 

 

Od 2001 r. należę do Związku Polskich Fotografów Przyrody, gdzie szlifuję swoje umiejętności i staram się zasilać pożyteczną działalność tej organizacji na rzecz ochrony przyrody i kultury. W ramach tej działalności zorganizowaliśmy plenery fotograficzne: "Dalków - Jesień 2003" oraz "Kocie Góry - Wiosna 2011".

 

"fotografia to sposób na przygodę"

 

Fotografia artystyczna, zwłaszcza przyrodnicza jest świetnym sposobem na życie. To lekarstwo na szarzyznę codzienności, sposób na przygodę, na dojrzewanie duchowe, na kontakt z interesującymi ludźmi - na spożytkowanie wielu umiejętności i wiedzy z różnych dziedzin - na przekazywanie tej wiedzy oraz budzenie wrażliwości estetycznej i zdolności dostrzegania wielu wartości wokół nas.

 

W ostatnim czasie staram się moją fotografią zwrócić uwagę szerszego grona Rodaków na wyjątkowość krajobrazową i przyrodniczą mikroregionu Wzgórz Dalkowskich (Kocich Gór). Moim marzeniem jest opublikowanie albumu artystycznego o tym pięknym - a mało znanym - skrawku naszej Ojczyzyny. W tym celu od wielu lat gromadzę bogaty materiał fotograficzny i przyjmuję zachęty od organizatorów moich autorskich wystaw. Jeśli uda mi się znaleźć sposób na sfinansowanie takiego wydania, powstanie doskonałe narzędzie popularyzacji tych uroczych okolic.

 

 

 

Ich piękno można odkrywać i podziwiać w pełni dnia i w środku nocy, w słońcu, w deszczu, mgle, w czasie burzy i huraganu. Nasze okolice to NASZE środowisko. Oglądając je z lotu ptaka uświadamiamy sobie, jak to dobrze, że jeszcze nie wszystką zieleń zniszczyliśmy. Kiedy oglądamy las, nasuwają się myśli, jak dobrze, że nikt jeszcze nie uprzątnał powalonego drzewa, na którym można przysiąść, obok postawić plecak i kontemplować uroki puszczy i jak dobrze, że nikt tu nie grabi liści (...) Ileż uroku  przydaje otoczeniu stary dąb, nieosuszony stawek czy samotny świerk w polu...

 

 

Granice "naszych" okolic wyznaczają możliwości wędrówki pieszej lub rowerowej autora w ciągu jednego dnia, posiadanie sprzętu  do wchodzenia na wysokie drzewa (takie jak 44-metrowa daglezja) oraz zasada: jak okiem (i teleobiektywem) sięgnąć.

 

"nowe punkty widzenia"

 

Wędrując po naszej ziemi - szczególnie w dalkowskim obszarze chronionego krajobrazu - odkrywamy nowe ścieżki, urocze zakątki, punkty widzenia, zmieniającą się szatę barw i nastrojów otaczających te same  miejsca. Niedługi spacer dostarcza niepowtarzalnych wrażeń i widoków, które zachęcają do dalszych wędrówek, także wielodniowych, a nawet do spędzania nocy czatując na ulotne zjawiska zmierzchu i świtu, czy na zwierzynę. Zjawiska zatrzymane w kadrze pozwalają zobaczyć ruch skrzydeł dzięcioła, ruch gwiazd na niebie, rozmowę pani drozdowej ze swoją dzieciarnią w gniazdku, które potem ktoś zniszczył...

A wszystko to po to, abyśmy nietylko mówili "ładne", ale by rosła nasza wrażliwość i szacunek do tego, co nas otacza...

 

 

"piękno po prostu jest"

 

Warto też pamiętać, że piękno po prostu jest. Artyści zwani twórcami nie tworzą piękna lecz dzieła ukazujące piękno.

Moją zatem fotografią staram się odsłaniać różne oblicza piękna istniejącego w żywych stworzeniach, abyśmy je bardziej szanowali.

 

Piękno uchwycone w kadrze ...

 

 

 

 

Bliskie spotkanie z jelonkiem ...